Laura ma guza i sześć dni czasu. Pomóżmy

Proszę wybaczyć, że wpis nie związany z tematyką naszej strony, ale nie mogłem przejść obojętnie obok tego co spotkało tą małą dziewczynkę. Jeśli możecie Państwo udostępnijcie tę wiadomość na swoich profilach społecznościowych dalej. Pomóżmy małej w powrocie do zdrowia.

Ponad miesiąc temu okazało się, że mała Laura Szulc z Chojnic ma guza śródpiersia. To dla niej praktycznie wyrok. Ratunkiem jest operacja w Niemczech. Kosztuje ona jednak aż 66 tys. euro, a rodzina ma już tylko niecały tydzień żeby zebrać tą kwotę. Jak możecie pomóc?

19 stycznia okazało się, że Laura cierpi na bardzo poważną chorobę. Ma guza śródpiersia. I to bardzo dużego, jak na czteroletni organizm. Nowotwór pokazał się podczas badania w chojnickim szpitalu. Lekarze zlecieli prześwietlenie klatki piersiowej, bo podejrzewali zapalenie oskrzeli. Jednak okazało się coś zupełnie innego. Lekarze poinformowali o tym jej mamę, Żanetę Szulc.

Straszna wiadomość

Straciłam równowagę, w jednym momencie świat zawalił mi się na głowę, ale najgorsze było to, że mogę stracić moje ukochane dziecko. Nie potrafię wyrazić, opisać słowami, tego co wtedy czułam, co działo się w mojej głowie, tysiące myśli i ta jedna, że starcę moje dziecko – mówi Żaneta Szulc. – Łzy zalewały mi oczy, serce przeszywał ogromny ból i strach o życie mojego ukochanego dziecka, mojej tak wyczekanej, upragnionej córki. Pomyślałam wtedy „Boże, po to dałeś mi ta cudowną istotę, żeby mi ja teraz zabrać, chyba nie? A może chcesz mi coś powiedzieć, pokazać, co w życiu jest najważniejsze?” – dodaje.

Jeszcze tego samego dnia Laura z mamą trafiły do Szpitala Uniwersyteckiego im. Jurasza w Bydgoszczy na odział Pediatrii, Hematologii i Onkologii. – Na podstawie przeprowadzonej tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego oraz USG, potwierdzono zmianę w postaci guza tylnego śródpiersia o wielkości 11 cm x 8 cm x 6 cm, penetrującego do kanału kręgowego w odcinku piersiowym z uciskiem worka oponowego. To obce ciało, nowotwór, którego nigdy nie powinno tam być – mówi Żaneta Szulc.

Operacja w Niemczech

W dniu 11 lutego wypisano nas ze szpitala w oczekiwaniu na wyniki wszystkich zaplanowanych badań, na podstawie których zostanie podjęta decyzja o zakwalifikowaniu Laury do zabiegu operacyjnego – częściowego usunięcia guza, pomimo tego iż na początku otrzymałam informację, że guz jest nieoperacyjny – mówi mama czterolatki.

Pani Żaneta zaczęła szukać miejsc, gdzie może poddać córkę operacji. – Dzięki życzliwości wielu matek, które wcześniej przechodziły podobne doświadczenia, dotarłam do kliniki w Niemczech, w Tubingen, gdzie pojawiła się szansa na całkowite usunięcie guza ze śródpiersia i kanału kręgowego. Po przeprowadzonych konsultacjach Laura została zakwalifikowana do operacji – mówi kobieta. Pani Żaneta bardzo się ucieszyła, ale ta radość nie trwała długo, bo okazało się, że operacja będzie kosztowała aż 66 tys. euro. Co gorsza na wpłatę ma 15 dni od 22 lutego. Czasu więc zostało już niewiele, do 8 marca.

Apel matki

Jak każda kochająca matka chciałabym zrobić dla swojego dziecka wszystko, to co najlepsze, ale powyższa kwota jest dla mnie samej nie osiągalna, do tego w tak krótkim czasie. Dlatego proszę wszystkich ludzie dobrej woli, ludzi o wielkim sercu pomóżcie mojej córeczce Laurze wygrać walkę z tym wielkim potworem, który zagnieździł się w jej małym ciałku, by tak jak kiedyś mogła cieszyć się dzieciństwem, zdrowiem i życiem – apeluje Żaneta Szulc. – To przykre, że życie naszych dzieci, naszych bliskich, jest tylko tyle i aż tyle warte, ale pamiętajmy, że w większości siła, że każde dobro raz dane, zawsze wraca, może nie dziś, nie jutro, ale wraca. Powiecie banały, ale żeby się o tym przekonać zróbcie ten wielki gest w stronę mojego ukochanego dziecka, a życie na pewno odpłaci Wam z nawiązką wtedy kiedy najmniej będziecie się tego spodziewali.

Każdy, kto chce pomóc może wpłacać pieniądze na konto chojnickiego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci – Bank Spółdzielczy: 56 8146 0003 0000 0198 2000 0003 z dopiskiem: darowizna dla Laury Szulc.

Tekst w oryginale ukazał się na stronie Czasu Chojnic tutaj /

Za wszystkie darowizny na rzecz dziewczynki serdecznie dziękuję.

Rafał Tetzlaff